Uzgodnienia w procesie budowlanym – o tym, gdzie kończy się kompetencja zarządcy drogi
W praktyce postępowań administracyjnych dotyczących inwestycji niezwykle istotną rolę odgrywa obowiązek dokonania uzgodnień z różnymi organami. Jednym z nich jest zarządca drogi, z którym – na podstawie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym – uzgadnia się projekty miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego oraz decyzji o warunkach zabudowy. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się to prostym elementem procedury, w rzeczywistości prowadzi do fundamentalnych pytań o zakres władztwa administracyjnego i granice ingerencji organów.
Pojęcie „uzgodnienia” – między literą prawa a granicami racjonalności
Ani ustawa o drogach publicznych, ani ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym nie zawierają legalnej definicji „uzgodnienia”. Z tego powodu jego interpretacja musi opierać się na wykładni systemowej i celowościowej.
W procesie planistycznym uzgodnienie pełni funkcję oceny potencjalnych skutków przyszłej inwestycji – a więc tego, jak planowane zagospodarowanie terenu wpłynie na drogę publiczną i bezpieczeństwo ruchu. To spojrzenie prospektywne, nie retrospektywne. Organ analizuje więc stan projektowany, nie zaś aktualnie istniejący.
Wynika z tego kluczowa zasada: uzgodnienie nie polega na weryfikowaniu, czy inwestycja została już zrealizowana, ale na ocenie możliwości jej przyszłej realizacji.
Gdy uzgodnienie staje się decyzją materialno-techniczną
W praktyce pojawia się problem nadmiernego rozszerzania tego pojęcia przez organy administracji. Zdarza się, że zarządca drogi – dokonując uzgodnienia – formułuje wymagania, które mogą być spełnione dopiero na etapie realizacji inwestycji, lub wręcz oczekuje dokonania robót budowlanych jeszcze przed wydaniem decyzji o warunkach zabudowy.
Taka praktyka prowadzi do odwrócenia logiki procesu inwestycyjnego. Decyzja o warunkach zabudowy pełni przecież funkcję wstępną – ocenia możliwość zabudowy, a nie nakazuje jej wykonania. Wprowadzenie wymogu wcześniejszego wykonania robót oznaczałoby, że inwestor musi zmaterializować elementy inwestycji, która… może nie zostać dopuszczona.
Systemowe spojrzenie na relację pomiędzy ustawami
Ustawa o drogach publicznych przewiduje odrębny i kompletny tryb dotyczący lokalizacji i przebudowy zjazdów, obejmujący wydanie decyzji, określenie parametrów, kontrolę realizacji oraz sankcje.
Skoro prawodawca stworzył kompletny mechanizm regulowania zjazdów, to oczekiwanie, aby kwestie te były – już na etapie uzgodnienia – przesądzane w sposób definitywny, jest nie do pogodzenia z konstrukcją systemową. Uzgodnienie ma otwierać drogę do procesu inwestycyjnego, a nie go zastępować.
Konstytucyjny wymiar uzgodnienia
Zbyt szeroka interpretacja kompetencji uzgadniających może prowadzić do naruszenia zasad: art. 7 Konstytucji, art. 31 ust. 2, art. 21 oraz art. 32. Gdy organ wymaga działań, których nie przewidział ustawodawca, dochodzi do przekroczenia granic kompetencji.
Wnioski
Prawidłowe rozumienie pojęcia „uzgodnienia” pozwala na zachowanie równowagi pomiędzy interesem publicznym, a prawami jednostki. Uzgodnienie powinno dotyczyć projektu, być analizą przyszłych skutków i nie zastępować odrębnych decyzji dotyczących zjazdów na drogę publiczną.
Autor
Powiązane wpisy
Nowe zasady publikacji informacji poufnych przez emitentów już od czerwca tego roku
Nowe zasady publikacji informacji poufnych przez emitentów już od czerwca tego rokuLeszek Paterek wypowiada się na temat WIBORU
Leszek Paterek wypowiada się na temat WIBORUNowa ustawa o działalności kosmicznej – kompleksowe ramy prawne dla polskiego sektora kosmicznego
Nowa ustawa o działalności kosmicznej – kompleksowe ramy prawne dla polskiego sektora kosmicznego
