Okiem frankowicza
Dostałem pozew banku? Co robić?
Krótka analiza praktyczna znaczenia rozstrzygnięć TSUE w sprawach Lubreczlik, Gryczara i Herchoski.
Wstęp.
Najpierw przez -naście lat pracowicie spłacasz twój kredyt frankowy. Spłaciłeś już więcej, niż otrzymałeś, nawet z „górką”. Mimo to, z harmonogramów wysyłanych przez bank wynika, że spłacić masz jeszcze drugie tyle, by uwolnić się od „toksycznej” umowy. Po latach dostrzegasz „światełko w tunelu”: mądry Trybunał z Luksemburga stwierdził, że bankom tak postępować nie wolno. Wnosisz pozew, domagając się ustalenia nieważności umowy oraz zwrotu tego, co na jej podstawie spłaciłeś. Wygrywasz. Czy to już koniec? Nie. Bank wnosi apelację. Twój pełnomocnik pociesza Cię, że jej rozpoznanie nie powinno zbyt wiele zmienić – linia orzecznicza sądów, ukształtowana pod wpływem TSUE jest już ukształtowana i jednoznacznie prokonsumencka. Uspokojony przyjmujesz, że wystarczy jeszcze trochę poczekać. Po prawomocności rozstrzygnięcia otrzymasz zasądzone środki, z których zwrócisz bankowi równowartość otrzymanego kapitału – co ostatecznie zamknie sprawę. Szczęśliwy finał zdaje się być jedynie kwestią czasu.
I wówczas – najczęściej przed końcem roku (tuż przed upływem okresu przedawnienia) – otrzymujesz pozew banku. Bank – który w toku wszczętego przez Ciebie procesu uparcie stał na stanowisku, że umowa jest ważna i należy ją spłacać ratalnie, zgodnie z harmonogramem procesu – domaga się od Ciebie „na już” zwrotu całości wypłaconego przed laty kapitału. Domaga się odsetek za każdy dzień opóźnienia – naliczanych od niemałej kwoty. Niby nic nieoczekiwane – liczyłeś się z tym, że po wygranej zachować jedynie górkę nad uzyskanym przed laty kapitałem, rozliczysz się z bankiem ze środków, które Ci przekaże w wykonaniu wyroku. Ale już teraz? Co, jeśli nie masz oszczędności w odpowiedniej kwocie? Brać kolejny kredyt by podołać spłacie?
Nie ukrywajmy – przeglądając karty pozwu czujesz narastającą panikę. Co robić?
Treść.
W niniejszym artykule przedstawiono model postępowania w przypadku, gdy bank pozywa kredytobiorcę frankowego (tzw. „frankowicza”), z uwzględnieniem aktualnej linii orzeczniczej Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), w szczególności wyroków w sprawach Lubreczlik, Gryczara oraz Herchoski. Analiza obejmuje kluczowe aspekty procesowe, strategię obrony konsumenta oraz praktyczne konsekwencje wynikające z tych orzeczeń.
- Wprowadzenie – charakter sprawy i znaczenie orzecznictwa TSUE
Pozwy banków przeciwko „frankowiczom”, najczęściej o zwrot kapitału po unieważnieniu umowy kredytowej, stały się istotnym elementem praktyki sądowej. Kluczowe znaczenie dla modelu postępowania mają wyroki TSUE, które precyzują zakres ochrony konsumenta.
Orzeczenia w sprawach Lubreczlik, Gryczara i Herchoski wyznaczają standardy, które muszą być respektowane przez sądy krajowe przy rozstrzyganiu sporów dotyczących kredytów indeksowanych lub denominowanych do waluty obcej.
2. Model postępowania po otrzymaniu pozwu od banku
a) analiza pozwu i wstępna ocena roszczenia
- W pierwszej kolejności należy szczegółowo przeanalizować treść pozwu, w tym charakter roszczenia banku (najczęściej zwrot kapitału po unieważnieniu umowy lub wynagrodzenie za korzystanie z kapitału).
- Kluczowe jest ustalenie, czy bank dochodzi roszczeń wykraczających poza zwrot świadczenia głównego (np. „wynagrodzenia za korzystanie z kapitału”), co w świetle orzecznictwa TSUE
(m.in. sprawa C-140/22 Lubreczlik) budzi poważne wątpliwości co do zgodności z dyrektywą 93/13/EWG. Tu stanowczo należy domagać się oddalenia powództwa – ze znacznymi widokami na powodzenie. - Nie mniej ważne jest ustalenie zakresu, w jakim bank dochodzi świadczenia o zwrot udostępnionego kapitału. Wyrok TSUE w sprawach Lubreczlik i Herchoski zdecydowanie opowiada się przeciw dopuszczalności dochodzenia przez bank „pełnego” roszczenia zwrotnego, a jedynie jego nadwyżkę nad świadczeniem restytucyjnym należnym konsumentowi. Przykładowo, jeśli na podstawie nieważnej umowy wypłacono 100.000,00 złotych, a suma rat spłacanych przez „frankowicza” to 150.000,00 złotych, to (upraszczając) roszczenie po stronie banku nie występuje. Jeśli w stanie faktycznym naszej sprawy było odwrotnie – pożyczyliśmy od banku 150.000,00 złotych, ale zdążyliśmy spłacić tylko 100.000,00 złotych, bank może domagać się od nas jedynie nadwyżki naszego świadczenia nad świadczeniem banku – w przedstawionym przykładzie 50.000,00 złotych, nie zaś 150.000,00 złotych.
- Konieczne jest także ustalenie, czy nadal jest w toku sprawa z powództwa konsumenta o ustalenie nieważności umowy kredytowej (należy sprawdzić, czy bank pozwał nas o zwrot udostępnionego kapitału i żąda odsetek za opóźnienie, jeszcze zanim uprawomocnił się wyrok ustalający w sprawie z naszego powództwa (gdzie bank najczęściej podtrzymuje argumentację, jakoby sporna umowa była ważna). Jeśli mamy do czynienia z taką sytuacją, TSUE opowiada się przeciwko możliwości domagania się zapłaty przed dniem prawomocności sporu o ustalenie nieważności umowy (sprawa C-902/24 Herchoski).
b) przygotowanie odpowiedzi na pozew
W odpowiedzi należy powołać się na orzeczenia TSUE, w szczególności:
Sprawa Lubreczlik (C-396/24) – TSUE podkreślił, że sąd krajowy ma obowiązek z urzędu badać nieuczciwy charakter postanowień umownych oraz zapewnić konsumentowi skuteczną ochronę, nawet jeśli konsument nie podniósł tego zarzutu wprost.
Sprawa Gryczara (C-246/24) – Trybunał wskazał, że konsument nie może być obciążony negatywnymi skutkami nieważności umowy, jeśli wynika ona z nieuczciwych postanowień narzuconych przez przedsiębiorcę.
Sprawa Herchoski (C-902/24) – TSUE uznał, że bank nie może domagać się od konsumenta zwrotu udostępnionego kapitału w okresie, w którym sprawa z powództwa konsumenta przeciwko bankowi, o ustalenie nieważności umowy pozostaje w toku.
- Znaczenie orzeczeń TSUE dla praktyki sądowej
Orzeczenia TSUE w sprawach Lubreczlik, Gryczara i Herchoski mają fundamentalne znaczenie dla ochrony konsumentów w sporach z bankami, jeśli chodzi o sprawy z powództwa banków:
- Sądy krajowe muszą z urzędu badać abuzywność postanowień umownych i zapewnić konsumentowi pełną ochronę.
- Banki nie mogą dochodzić roszczeń wykraczających poza zwrot kapitału, jeśli umowa została uznana za nieważną z powodu klauzul abuzywnych.
- Konsument nie może być obciążony negatywnymi skutkami nieważności umowy.
Podsumowanie
Model postępowania w przypadku pozwu banku przeciwko „frankowiczowi” powinien opierać się na:
- szczegółowej analizie pozwu i podstawy prawnej roszczenia,
- powołaniu się na aktualne orzecznictwo TSUE,
- podniesieniu zarzutu abuzywności klauzul i nieważności umowy,
- aktywnym korzystaniu z instrumentów procesowych służących ochronie konsumenta.
Orzeczenia TSUE w sprawach Lubreczlik, Gryczara i Herchoski stanowią skuteczną tarczę procesową dla konsumentów, a ich prawidłowe wykorzystanie w praktyce sądowej znacząco zwiększa szanse na korzystne rozstrzygnięcie sporu z bankiem.
Autor
Powiązane wpisy
Uratowanie giełdowych ASI – wskazanie błędu ustawowego, który zablokował 9 spółek
Uratowanie giełdowych ASI – wskazanie błędu ustawowego, który zablokował 9 spółekNowe uprawnienia Rzecznika Finansowego – projekt zmian służący ochronie klientów podmiotów rynku finansowego
Nowe uprawnienia Rzecznika Finansowego – projekt zmian służący ochronie klientów podmiotów rynku finansowegoPierwszy w regionie EuSEF – otwarcie Polski na unijny kapitał „impact”
Pierwszy w regionie EuSEF – otwarcie Polski na unijny kapitał „impact”
