Myślisz, że jesteś autorem „twoich” utworów stworzonych w AI? Prawo autorskie stoi na innym stanowisku.
Czy treści wygenerowane przez sztuczną inteligencję są chronione prawem autorskim?
Sztuczna inteligencja potrafi w ciągu kilku sekund wygenerować grafikę, tekst czy materiał audiowizualny. Sama techniczna zdolność do stworzenia oryginalnie wyglądającego rezultatu nie przesądza jednak o objęciu go ochroną prawa autorskiego. Kluczowe znaczenie ma to, czy w powstaniu danego materiału można zidentyfikować twórczy i indywidualny wkład człowieka.
Obowiązujące przepisy prawa nie przyznają sztucznej inteligencji statusu twórcy. Nie oznacza to jednak, że każdy materiał przygotowany przy użyciu AI pozostaje poza ochroną. Decydujący jest sposób wykorzystania technologii oraz rzeczywisty zakres kreatywnych decyzji podjętych przez człowieka.
Czym jest utwór w rozumieniu prawa autorskiego?
Zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 24 z późn. zm.): „Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).”
Aby określony rezultat został uznany za utwór, powinien spełniać łącznie podstawowe przesłanki: stanowić rezultat działalności twórczej; mieć indywidualny charakter oraz zostać ustalony w sposób umożliwiający jego percepcję przez inne osoby niż twórca.
Twórczość nie oznacza przy tym wyłącznie wysiłku, nakładu pracy czy umiejętności technicznych – konieczne jest istnienie przestrzeni dla samodzielnych decyzji kreatywnych. Podobnie podchodzi do tego Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który wskazuje, że chroniony rezultat powinien odzwierciedlać osobowość autora i być wyrazem jego swobodnych oraz twórczych wyborów.
Czy sztuczna inteligencja może być autorem?
Na gruncie obowiązujących przepisów twórcą może być wyłącznie człowiek, co wynika nie tylko z definicji utworu, lecz także z konstrukcji autorskich praw osobistych.
Zgodnie z art. 16 ustawy prawa te chronią nieograniczoną w czasie i niepodlegającą zrzeczeniu się ani zbyciu więź twórcy z utworem. Obejmują w szczególności prawo do autorstwa oraz oznaczenia utworu nazwiskiem, pseudonimem albo udostępnienia go anonimowo – tego rodzaju osobista więź może łączyć utwór wyłącznie z osobą fizyczną.
Dodatkowo, warto podkreślić, że AI nie ma podmiotowości prawnej pozwalającej na samodzielne nabywanie i wykonywanie autorskich praw majątkowych. Nie może udzielić licencji, przenieść praw ani dochodzić ochrony przed sądem. W konsekwencji sztuczna inteligencja nie jest autorem w rozumieniu prawa autorskiego – może natomiast pełnić funkcję narzędzia wykorzystywanego przez człowieka w procesie twórczym.
Rezultat wygenerowany autonomicznie przez AI.
Najwięcej wątpliwości budzą materiały powstające zasadniczo automatycznie, przy minimalnym udziale użytkownika. Przykładem może być wpisanie prostego polecenia, np. „napisz artykuł o ochronie danych” i wykorzystanie pierwszego otrzymanego rezultatu bez dalszej ingerencji.
W takim przypadku użytkownik określa ogólny temat lub cel, ale nie ma rzeczywistej kontroli nad formą wypowiedzi, kompozycją, doborem poszczególnych elementów ani ostatecznym kształtem rezultatu. Konkretna treść zostaje wygenerowana przez system na podstawie mechanizmów działania modelu.
Jeżeli w rezultacie nie da się zidentyfikować indywidualnego wkładu twórczego człowieka, materiał co do zasady nie będzie utworem chronionym prawem autorskim. Sam fakt atrakcyjności czy techniczna oryginalność wygenerowanej treści nie zastępuje działalności twórczej człowieka. W takim przypadku nie powstają autorskie prawa osobiste ani majątkowe do samego rezultatu. Użytkownik nie staje się jego autorem wyłącznie dlatego, że uruchomił narzędzie, zapłacił za dostęp do usługi albo jako pierwszy opublikował wygenerowany materiał.
AI jako narzędzie w procesie twórczym człowieka.
Należy odróżnić od powyższego sytuację, w której człowiek wykorzystuje AI jedynie jako jeden z instrumentów realizacji własnej koncepcji. Ochrona prawa autorskiego może powstać, jeżeli użytkownik podejmuje istotne i swobodne decyzje kreatywne, przykładowo: opracowuje szczegółową koncepcję utworu; świadomie kształtuje jego kompozycję i strukturę czy samodzielnie dopisuje lub projektuje znaczną część materiału.
W takim modelu ochrona nie wynika z samego faktu użycia AI, lecz z ludzkiego wkładu twórczego widocznego w końcowym rezultacie. Sztuczna inteligencja może być wówczas traktowana podobnie jak program graficzny, edytor tekstu czy oprogramowanie do obróbki dźwięku.
Nie każda edycja wygenerowanego materiału będzie jednak wystarczająca. Poprawienie literówek, zmiana formatu pliku, automatyczna korekta kolorów czy wybór jednego z kilku wariantów według kryteriów czysto technicznych mogą nie osiągnąć poziomu działalności twórczej. Ocena zawsze wymaga analizy konkretnego procesu powstawania materiału oraz zakresu swobody twórczej człowieka.
Komu przysługują prawa do materiału stworzonego z pomocą AI?
Jeżeli końcowy rezultat spełnia przesłanki utworu ze względu na twórczy wkład człowieka, autorem będzie osoba, która rzeczywiście podjęła kreatywne decyzje prowadzące do jego powstania. Jeżeli w procesie uczestniczyło kilka osób, wystąpić może sytuacja współautorstwa, o ile wkład każdej z nich miał charakter twórczy i został połączony w jedno dzieło.
Autorskie prawa osobiste pozostają przy rzeczywistym twórcy i nie mogą zostać przeniesione. Autorskie prawa majątkowe mogą natomiast – przy zachowaniu wymogów ustawowych – przysługiwać innemu podmiotowi albo zostać na niego przeniesione.
Jak dokumentować ludzki wkład twórczy?
W razie sporu istotne może być wykazanie, w jaki sposób powstał końcowy materiał. Z tego względu przy komercyjnym wykorzystaniu AI warto zachowywać dokumentację procesu twórczego, w szczególności: kolejne wersje projektu, historię promptów i odpowiedzi systemu oraz materiały źródłowe przygotowane przez człowieka.
Warto podkreślić, że sama dokumentacja nie tworzy ochrony, jeżeli wkład człowieka nie miał charakteru twórczego. Może jednak ułatwić udowodnienie autorstwa oraz zakresu samodzielnych decyzji kreatywnych.
Podsumowanie.
Rezultat działania AI może zostać objęty prawem autorskim, ale tylko w takim zakresie, w jakim stanowi wyraz twórczych i indywidualnych decyzji człowieka.
Materiał wygenerowany autonomicznie, przy ograniczeniu roli użytkownika do wpisania prostego polecenia, co do zasady nie spełnia przesłanek utworu. Nie ma wówczas twórcy w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 24 z późn. zm.).
Jeżeli natomiast AI jest narzędziem realizacji własnej koncepcji człowieka, a końcowy efekt odzwierciedla jego swobodne i kreatywne wybory, rezultat może korzystać z ochrony prawa autorskiego. Ocena powinna być dokonywana indywidualnie na podstawie całego procesu twórczego.
Autorzy:
Radca prawny Ewa Lejman
Aplikantka radcowska Dorota Brzęk
Autor
Powiązane wpisy
Izabella Żyglicka udzieliła wywiadu Magazynowi Czerwona Szpilka
Izabella Żyglicka udzieliła wywiadu Magazynowi Czerwona SzpilkaNieautoryzowany przelew: kiedy bank powinien zwrócić pieniądze?
Nieautoryzowany przelew: kiedy bank powinien zwrócić pieniądze?25 lat kancelarii Żyglicka i Wspólnicy to także 25 lat nauki, jak rozmawiać z klientem
25 lat kancelarii Żyglicka i Wspólnicy to także 25 lat nauki, jak rozmawiać z klientem
