Case studies

KONSTYTUCJA KONTRA KURATOR OŚWIATY

Rzecznik Praw Obywatelskich dziękuje mi za sprawę Nauczycielek z Zabrza.

Czasami adwokat działa w obronie osób, których czynów nigdy by nie pochwalił ani nie zaakceptował. Bronimy wówczas nie tyle czynu którego sprawca się dopuścił, co prawa każdego z nas do uczciwego i sprawiedliwego procesu. Czasami jednak mamy pewność, że stoimy po „dobrej” stronie, że nasza pomoc świadczona jest na rzecz osób, z którymi nie możemy osobiście się solidaryzować, ale które też – najczęściej skrycie – podziwiamy.

Tak też było w 2016 roku. O pomoc do mnie i do mich adwokackich Przyjaciół zwróciła się grupa nauczycielek jednej z zabrzańskich szkół. Był to czas „Czarnego Protestu” – masowego sprzeciwu przeciwko popieranemu przez większość parlamentarną projektowi zmiany ustawy o dopuszczalności przerywania ciąży. Nauczycielki nie były grupą jednorodną: cześć z nich opowiadała się za liberalizację  przepisów, część z nich opowiadała się za zachowaniem dotychczasowych regulacji. Nauczycielki łączyło jedno: nie mogąc uczestniczyć w masowych demonstracjach odbywających się wówczas na katowickim Rynku (w oświacie nie ma urlopów na żądanie), symbolicznie sfotografowały się w czarnych ubiorach, podczas przerwy, na korytarzu szkolnym. Po czym fotografię – jako wyraz wsparcia protestujących – umieściły na własnych profilach w Facebooku. Cała zdarzenie trwało zaledwie kilka minut.

Brzmi to jak kiepski żart, ale zdarzeniem zainteresowała się śląska kurator oświaty. Przeciwko nauczycielkom wszczęto postępowanie dyscyplinarne zarzucając, że sprzeniewierzyły się godności zawodu nauczyciela. Klientki stawiały sprawę jasno. „Niezależnie od tego, jakie konsekwencje mogą nas spotkać, nie zamierzamy się wycofywać, minimalizować naszej <winy>, ani udawać nieświadomości. Jesteśmy obywatelkami, mamy prawo manifestować swoje przekonania, nie zrobiłyśmy nikomu krzywdy, nie uczyniłyśmy niczego złego”.  Taka postawa Klientek budziła szacunek, ale wymagała też  szczególnej staranności przy prezentacji stanu prawnego sprawy. Organem rozstrzygającym o zasadności zarzutu były bowiem komisje złożone z nauczycieli. Mimo szacunku wobec członków komisji i przekonania o ich niezależności, trzeba było mieć świadomość że nie są to zawodowi prawnicy i mogą mieć spory problem z dokonaniem prawidłowej oceny, czy zachowanie naszych Klientek sprzeciwiło się prawu.

Podczas posiedzenia komisji nie spieraliśmy się o fakty. Klientki przyznały ustalenia oskarżyciela co do przebiegu zdarzenia. Położyliśmy nacisk na prezentację poglądu, że obwinione miały pełne prawo postąpić tak jak postąpiły, nie naruszając zasad etycznych polskiego nauczyciela. W pisemnych odpowiedziach na wnioski o ukaranie wykazaliśmy, że regulacje Konstytucji RP oraz prawa konwencyjnego każdemu z obywateli prawo do publicznego głoszenia swych poglądów. Nauczyciel – wychowawca nie może być lękliwym urzędnikiem obawiającym się zabrać głos w sprawach publicznych. Ograniczenie swobody ekspresji poglądów może wynikać wyłącznie z innych norm rangi ustawowej, o ile nie ingerują w istotę tej wolności. Za dopuszczalne ograniczenia ustawowe uznaliśmy na przykład zakaz agitacji wyborczej w szkołach, zakaz pochwalania ruchów
i idei o charakterze totalitarnym, niedopuszczalność wykorzystania zależności służbowych lub podporządkowania uczniów nauczycielowi  w celu nachalnego promowania własnych przekonań, manifestacji przekonań kosztem lekceważenia obowiązków zawodowych.

Jednakże – co nie ulegało wątpliwości – w rozpoznawanych sprawach podstawy faktyczne tych ograniczeń się nie ziściły. Owe krótkie „wykłady” z zakresu charakteru konstytucyjnych praw i wolności nie mogły spotkać się z przekonującą ripostą ze strony rzeczników dyscyplinarnych.
We wszystkich sprawach komisje dyscyplinarne wydały orzeczenia uniewinniające, ku satysfakcji Klientek i licznych wspierających je osób. Zawsze warto bronić czyjegoś prawa do wyrażania jego poglądów, niezależnie od tego, czy sami poglądy takie podzielamy. 

Drogie Klientki – pokazałyście charakter. My – Wasi obrońcy – zostaliśmy z kolei zaszczyceni podziękowaniami od Was i od Rzecznika Praw Obywatelskich.

Było warto. Dziękuję.

Autor

Jarosław Pawłowski

Adwokat

Jarosław Pawłowski

Inne case studies

Case study

Współpraca w ramach Ally Law działa!

Współpraca w ramach Ally Law działa!
Case study

„INŻYNIEROWIE Z PETROBUDOWY”

„INŻYNIEROWIE Z PETROBUDOWY”
Case study

MASZERUJ, ALBO GIŃ!

MASZERUJ, ALBO GIŃ!
Wszystkie